7 lutego w Wydziale Remontowym ich kawałki zagrał DeLuxe Tribute Band.
Wcale nie jest łatwo zagrać dobry cover. Tu się pomylisz, tam zafałszujesz - łatwo to wyłapać w odniesieniu do oryginału. A zagrać na takim poziomie jak wspomniani bywalcy sceny remontowej, to już naprawdę chylę czoła. Przez parę dobrych lat nie słuchałam Alice in Chains, tym bardziej miło było mi obejrzeć się wstecz i świetnie przy tym bawić:)
Kolejny arcyudany koncert "Tribute to...", więc apetyt na kolejne wzrasta, a te już tuż tuż - do zobaczyska!
PS. jak zwykle poślizg, toż to tradycja ;)) a w następnym odcinku pstrykowpisu: gdyńskie Kolosy i krótka relacja z Instytutu Spraw Wszelakich - koncertu California Stories Uncovered. Lekkie nieukontentowanie (delikatnie mówiąc) pozostałe po występie w Królewskiej Fabryce Karabinów zażegnane:) !
Kolosy, nie mogę się już doczekać <3!
OdpowiedzUsuńkurcze, Tośka, te zdjęcia są mmrrr! :)
OdpowiedzUsuńAniu, zainspirowałaś mnie i teraz sączę sok wyciśnięty z pomarańczy i grejpfruta - pychota :D!
OdpowiedzUsuńNo to się cieszę :D ja się staram pić codziennie i nie wygląda na to, żeby miał mi się znudzić ^^
OdpowiedzUsuń