A więc dziś czmycham, hen, daleko stąd:)!
Zatem, co następuje:
- przez najbliższe 10 dni nic nowego się tu nie pojawi (chyba że się dorwę do internetu i znajdę chwilę na małą relację z krainy śniegu, chłodu i ciemności;) )
- uprasza się odwiedzających niniejszy blog o trzymanie kciuków, bym ja-zmarźlak wszechczasów, wróciła ze wszystkimi kończynami i formie człowieko-, a nie soplo-podobnym:)
Z małym wyprzedzeniem, ale lepiej wcześniej niż wcale:
Życzę przeudanej zabawy w Sylwestra i niech ten przyszły 2013 rok szczęśliwym, mimo pechowej daty będzie !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz