Dziś pierwszy raz miałam okazję podejrzeć przez chwilę akcję "Mikołaje na Motocyklach", a to już dziesiąta edycja (!). Było dużo hałasu i dużo frajdy.
Na początku, lekko zdezorientowaną, mijały mnie w Gdańsku motocykle, quady i inne podobne im pojazdy, z mikołajami, aniołami i prezentami "na pokładzie". Im bliżej Gdyni, tym było ich więcej. I gdy zawitaliśmy na Skwer Kościuszki, gdzie notabene była meta parady, okazało się, że to właśnie dziś jubileusz tej charytatywnej, sympatycznej akcji. Tylu Mikołajów i tylu motocykli naraz chyba jeszcze nie widziałam. Mróz był parszywy, a ludzi było mnóstwo, co cieszy, bo oprócz frajdy dla dzieciaków (i nie tylko) akcja ma charakter charytatywny.
Kto nie był, polecam za rok!
(jeśli ktoś uznaje wyższość Wielkanocy nad Świątami Bożego Narodzenia albo ma dylemat, to można i tak ;) )
Śliczne zdjęcia! Dobrze, że nie zamarzliście ^^!
OdpowiedzUsuńA można by w taki mróz:D dziękuję:)!
OdpowiedzUsuń